Cześć. Witam w poście o wycieczce szkolnej. Tak, byliśmy na 2- dniowej (12-13 maja) wycieczce w Warszawie. Fajnie się złożyło, ponieważ pierwszy dzień to były moje urodziny. Ale nie przedłużając zaczynam.
Dzień pierwszy
Wstałam po 2:00, a zbiórka miała być o 3:30... RANO. Niektórzy opili się energetyków i w ogóle nie spali. Chyba, tak przynajmniej mówili. W każdym razie przyjechałam pod szkołę o 3:24, ale wszyscy już byli w autobusie. Weszłam do autobusu, ale moje koleżanki nie zajęły mi i koleżance miejsca, więc musiałyśmy usiąść za nauczycielką. Co gorsza, koleżance zaczęło z rana odbijać...
Wstałam po 2:00, a zbiórka miała być o 3:30... RANO. Niektórzy opili się energetyków i w ogóle nie spali. Chyba, tak przynajmniej mówili. W każdym razie przyjechałam pod szkołę o 3:24, ale wszyscy już byli w autobusie. Weszłam do autobusu, ale moje koleżanki nie zajęły mi i koleżance miejsca, więc musiałyśmy usiąść za nauczycielką. Co gorsza, koleżance zaczęło z rana odbijać...